Widzisz tę listę języków? Dzięki tłumaczeniom artykułów Global Voices, światowe media obywatelskie stają się dostępne dla wszystkich.

Dowiedz się o nas Tłumaczenia Lingu  »

Jak Twitter może zakończyć twoją kampanię polityczną w Rosji

W tym tygodniu sąd w Krasnodarze wykluczył [ru] polityka ubiegającego się o miejsce w radzie miejskiej po tym jak uznał, że materiały w jego kampanii wyborczej naruszały prawa autorskie trzech popularnych portali społecznościowych: Twittera, Facebooka i Vkontakte. Czym konkretnie zawinił? Umieścił czarno-białe ogłoszenie w gazecie, które zawierało loga tych trzech portali dodając, że wyborcy mogą znaleźć tam więcej informacji o jego kampanii. (Został również skazany za nęcenie wyborców obietnicami darmowej pomocy prawnej.)

Uznany za winnego, Gennady Ufimtsev, jest członkiem opozycyjnej partii Sprawiedliwa Rosja i dołączył on do Anatolija Ovechko, znajomego kandydata do rady miasta z Partii Komunistycznej, którego kandydatura również została wykluczona przez sędziego Viacheslava Riadneva z Leninskiego Sądu Rejonowego [ru] w Krasnodarze. (Ovchenko podobno złamał prawo finansowe w kampanii poprzez wydanie okrągłego tysiąca dolarów [ru] ponad dozwoloną kwotę.)

Picture of Ufimtsev's controversial campaign ad. Screen capture from YouTube. 4 March 2013.

Zdjęcie kontrowersyjnej kampanii reklamującej Ufimtseva. Zrzut ekranu z YouTube. 4 Marca 2013.

 

Chociaż trudno w to uwierzyć, reklama Ufimtseva w gazecie mogła naruszać ostre prawa autorskie Twittera. Twitter oferuje swoje oficjalne logo w czterech różnych schematach kolorów (ten jest trzecim z kolei przybranym w czerwcu 2012 roku, przedstawiającym tylko prostą animowaną sylwetkę ptaka). W kampanii Ufimtseva opublikowano logo z drugiego projektu, który nie jest aktualnie wspierany przez Twittera.

Ufimtsev zawdzięcza swoją dyskwalifikację nie tylko sędziemu Riadnevowi lecz również swojemu rywalowi Rinatowi Gallimovowi, członkowi nowej partii „Miasta Rosjii” (partia przyjazna rządowi utworzona po to, aby [ru] zaszkodzić jedności opozycji). Galliamov jest tym, który wniósł sprawę do sądu. Lista wrogów nie kończy się w tym miejscu. 6 marca na blogu [ru] LiveJournal, Ufimtsev wybrał Maxima Burlachko, kandydata Zjednoczonej Rosji na stanowisko radnego, który jest synem szefa komisji wyborczej w Krasnodarskim kraju.

Jeśli sędzia Riadnev naprawdę próbował oczyścić region Krasnodarski z kandydatów opozycji, to zrobił to o jeden dzień za szybko. Wyrok przeciwko Ufimtsevowi i Ovchence nie uprawomocni się aż do 11 marca, czyli dzień po wyborach [ru]. (Wydaje się, że spiskowcy nie wzięli pod uwagę międzynarodowego Dnia Kobiet 8 marca). Innymi słowy, obaj kandydaci mogą startować w wyborach w ten weekend. Jednak jeśli któryś z nich zdobędzie miejsce w radzie, już w poniedziałek będzie zdyskwalifikowany gdy wyrok wejdzie w życie.

Jednak to nie jest powód do odwrotu. Prawnicy z Krasnodaru wysyłają apelację (mimo, że Ufimtsev i Ovchenko jeszcze nie wysłali zażalenia) do sądu wyższej instancji, aby była ona rozpatrzona jutro, czyli w sobotę 9 marca. To pozwoli sędziemu utrzymać orzeczenie sędziego Riadneva i nie pozwoli kandydatom wziąść udziału w wyborach.

W związku z tą sprawą, portal The Caucasian Knot rozmawiał [ru] z lokalnym przedstawicielem GOLOS i praw człowieka, Mikhailem Veligodskiim, który zaznaczył, że kandydaci robią wszystko co w ich mocy, aby osłabić lub usunąć przeciwników. Zaznaczył, że prawdziwym wyzwaniem dla Rosji są „ostre prawa wyborcze i niezawisłość sędziów”. Wyborcy w Krasnodarze, idąc do urn wyborczych w niedziele będą musieli zadać sobie pytanie kto z pozostałych kandydatów gwarantuje rozwiązanie takich i innych problemów regionu.

 

Rozpocznij dyskusję

Autorzy, proszę Zaloguj »

Wskazówki

  • Wszystkie komentarze są moderowane. Nie wysyłaj komentarza więcej niż raz, gdyż może to zostać zinterpretowane jako spam.
  • Prosimy, traktuj innych z szacunkiem. Komentarze nieprzywoite, obraźliwe lub atakujące inne osoby nie będą publikowane.

Aktualizacje z Global Voices po polsku prosto do Twojej skrzynki!

Nie, dziękuję. Pokaż mi stronę.