Widzisz tę listę języków? Dzięki tłumaczeniom artykułów Global Voices, światowe media obywatelskie stają się dostępne dla wszystkich.

Dowiedz się o nas Tłumaczenia Lingu  »

Ukraińcy domagają się sprawiedliwości dla uczestników protestów na Euromajdanie

[Wszystkie nieoznaczone odnośniki w poniższym artykule prowadzą do stron w języku angielskim]

Rozpoczął się drugi miesiąc protestów na Euromajdanie. Protestów, które każdego dnia w Kijowie i w innych ukraińskich miastach skupiają kilkaset tysięcy protestujących. Rozpoczęły się jako prounijne demonstracje głównie młodych ludzi w odpowiedzi na niepodpisanie umowy stowarzyszeniowej, która znacznie przybliżyłaby Ukrainę do Unii Europejskiej. Po brutalnym pobiciu studentów i innych protestujących przez specjalne oddziały milicji znane jako „Berkut” 30 listopada 2013, demonstracje przekształciły się w ogólnonarodowy antyrządowy protest.

Po przypadkach użycia przemocy z 1 grudnia podczas masowego wiecu w Kijowie, kolejni protestujący zostali pobici przez „Berkut” [film]. Wśród nich znalazło się co najmniej czterdziestu dziennikarzy.

Po tych wydarzeniach nastąpiła seria aresztowań. Dziewięciu pozornie przypadkowych protestujących zostało zatrzymanych w dniu wiecu, kilku zostało ciężko pobitych przez milicję, a następnie oskarżonych o spiskowanie i organizowanie masowych zamieszek mimo zupełnego braku dowodów potwierdzających te zarzuty. Kolejne trzy osoby – dwóch dziennikarzy-aktywistów reprezentujących inicjatywę  „Dorozhnyi Control” (Kontrola Drogowa) oraz fotograf ze Lwowa, który dokumentował brutalną akcję milicji z 30 listopada zostali później aresztowani pod identycznymi zarzutami.

Pomagając „więźniom Bankowej” i innym ofiarom represji

Ci ludzie stali się znani jako „więźniowie Bankowej”, nazwa pochodzi od ulicy leżącej w pobliżu budynków administracji prezydenta, na której doszło do starć z policją 1 grudnia 2013. Ich przypadki nabrały dużego rozgłosu w związku z apelami krajowych i zagranicznych dziennikarzy, parlamentarzystów i dyplomatów, a także masowych protestów w geście poparcia dla więźniów. Jak donoszą media, trzech zatrzymanych zostało uznanych za winnych i ukaranych grzywną, pięciu wypuszczono na wolność do czasu procesu, a trzech pozostało na dwa miesiące w areszcie w związku ze śledztwem prowadzonym w ich sprawie.

Poniższe nagranie przedstawia „leżący protest” przed wejściem do siedziby Prokuratury Generalnej Ukrainy w Kijowie zainicjowane przez Sojusz Demokratyczny. Aktywiści leżeli na schodach budynku zmuszając pracowników dosłownie do deptania po nich, tak samo jak „depczą oni prawo”. Protestujący krzyczeli: „Hańba! Hańba!”.

Aby wesprzeć tych i innych aktywistów represjonowanych za branie udziału w protestach na Euromajdanie, ukraińscy internauci założyli stronę na Facebooku i specjalny portal poświęcony pomocy „więźniom Bankowej”.

A screenshot of a Facebook page dedicated to Bankova prisoners. The caption reads: "Euromainad: Help guys who are being [wrongfully accused] of attack on Bankova" [uk]

Zrzut ekranu ze strony na Facebooku poświęconej więźniom z Bankowej. Nagłówek brzmi: Euromajdan: „Pomóżmy [niesłusznie] oskarżonym za atak na Bankowej”

 Grupa aktywistów zajmujących się obroną praw człowieka założyła osobną stronę na Facebooku: „Euromaidan – SOS” oferującą pomoc prawną każdemu, kto spotyka się z represjami z powodu uczestniczenia w protestach na Euromajdanie.

Inicjatywy tego rodzaju pełnią bardzo ważną rolę, jako że presja i liczba brutalnych ataków na aktywistów znacznie wzrosła. W ostatnich dniach odnotowano wiele przypadków przemocy: organizator protestów w Charkowie- Dmytro Pypypets został pchnięty nożem, Pavlo Mazurenko, aktywista z kijowskiego Euromajdanu – brutalnie pobity, podobnie jak dziennikarka i aktywistka Tatiana Chornovil. Niestety, dziennikarze wciąż padają ofiarami przemocy, a władze wydają się nie móc lub nie chcieć powstrzymać takich incydentów. W czasie tych wydarzeń użytkownicy mediów społecznościowych publikowali apele do zorganizowania się w obronie ofiar przemocy, a także zamieszczali porady dla dziennikarzy i aktywistów, jak chronić się przed atakami.

 

An anonymous collage circulated online. Majority of people pictured are journalists beaten by the police or "unidentified" perpetrators.

Anonimowy kolaż krążący w sieci. Większość osób na zdjęciach to krajowi i zagraniczni dziennikarze pobici przez milicję lub „niezidentyfikowanych” sprawców.

Identyfikowanie i domaganie się ścigania winnych pobicia pokojowych demonstrantów i dziennikarzy

Po niemal miesiącu od brutalnego pobicia protestujących na ulicach Kijowa 30 listopada i 1 grudnia, rząd nie doprowadził ani do identyfikacji, ani do osądzenia milicjantów-sprawców. Jedynym działaniem było zdymisjonowanie dwóch funkcjonariuszy publicznych mających udział w nieudanej próbie rozpędzenia demonstracji.

Podczas gdy władzom nadal nie udaje się identyfikacja członków Berkutu i innych formacji odpowiedzialnych za masowe pobicia, w sieci pojawiło się kilka inicjatyw chcących pomóc rządzącym uporać się z tym problemem. „Ne zabudemo” („Nie zapomnimy”) nazywa siebie: „ruchem dla przywrócenia sprawiedliwości”. Zbierając na swojej stronie internetowej oraz poprzez portale społecznościowe dowody w postaci zdjęć, filmów z protestów i relacji świadków starają się ujawniać tożsamość oficerów Berkutu oraz innych milicjantów, prokuratorów, śledczych, sędziów i pozostałych osób mających związek z przypadkami brutalnego użycia siły i późniejszych prób wyciszania sprawy. 

 

The screenshot of "Ne zabudemo" website, which aims to identify those guilty of beating peaceful protesters on Euromaidan. The inscription on the picture lists the name of a policeman already identified from the photo [uk]

Zrzut ekranu ze strony „Ne zabudemo” („Nie zapomnimy”) stawiającej sobie za cel identyfikację winnych brutalnego tłumienia pokojowych demonstracji na Euromajdanie. Podpis na zdjęciu podaje dane milicjanta rozpoznanego na zdjęciu.

Inny blog o nazwie: „Twarze Berkutu” na portalu Tumblr ma podobny cel – identyfikację oficerów Berkutu biorących udział w brutalnych pobiciach i aresztowaniach.

Listy lustracyjne i inne inicjatywy

Sojusz Demokratyczny – partia, a zarazem aktywny uczestnik Euromajdanu, założyła stronę internetową „Ne buty skotom” („Nie bądź zwierzęciem”) zbierającą nazwiska i zdjęcia milicjantów bijących ludzi, sędziów i prokuratorów delegalizujących pokojowe wiece lub prześladujących aktywistów, a także bandytów brutalnie atakujących uczestników Euromajdanu, dziennikarzy i innych.

 

A screenshot of the website seeking to identify and list authorities obstructing Euromaidan, breaking the law and limiting citizens rights and freedoms. The number on the bottom means  94 persons allegedly guilty of such actions were identified so far.

Zrzut ekranu pochodzący ze strony zbierającej informacje na temat działań władz utrudniających protesty na Euromajdanie, łamiących prawo lub ograniczających prawa i wolności obywateli. Liczba na dole oznacza 94 osoby, które jak dotąd znalazły się na tej liście.

„UDAR” – inna partia opozycyjna aktywna na Euromajdanie prowadzona przez byłego mistrza świata w boksie, Witalija Kliczko, sporządziła własną listę przedstawicieli władz, którzy powinni zostać poddani lustracji po ewentualnej zmianie rządu. Lista Lustracyjna Euromajdanu zawiera już ponad 60 nazwisk.

Jako że przyszłość protestów na Euromajdanie pozostaje nieznana, podobne inicjatywy mają na celu sprzyjanie wymianie informacji i pomoc aktywistom w wywieraniu ciągłej presji na władzach, podczas gdy demonstracje są kontynuowane i przybierają na sile.

Rozpocznij dyskusję

Autorzy, proszę Zaloguj »

Wskazówki

  • Wszystkie komentarze są moderowane. Nie wysyłaj komentarza więcej niż raz, gdyż może to zostać zinterpretowane jako spam.
  • Prosimy, traktuj innych z szacunkiem. Komentarze nieprzywoite, obraźliwe lub atakujące inne osoby nie będą publikowane.

Aktualizacje z Global Voices po polsku prosto do Twojej skrzynki!

Nie, dziękuję. Pokaż mi stronę.