Widzisz tę listę języków? Dzięki tłumaczeniom artykułów Global Voices, światowe media obywatelskie stają się dostępne dla wszystkich.

Dowiedz się o nas Tłumaczenia Lingu  »

Wysokie podatki za prąd powodem ciągłych protestów Bułgarów

W niedzielę, 17-go lutego, dziesiątki tysięcy ludzi protestowało w Sofii, stolicy Bułgarii, oraz innych miastach przeciw wysokim podatkom za prąd i ogrzewanie, a także przeciw monopolowi firm dostarczających energięChCEZ, EVN i Energo-Pro. Protestujący domagają się nacjonalizacji trzech firm – CEZ, EVN, and Energo-Pro, z Narodowym Przedsiębiorstwem Elektrycznym NEK.

Ponad 20 000 ludzi pojawiło się w Warnie aby zaprotestować, 10 000 w Płowdiw, 6 000 w Sofii i 5 000 w Błagojewgradzie. Czterech ludzi zatrzymano kiedy w Sofii doszło do starcia z policją, usiłującą zatrzymać pochód kierujący się do kwatery głównej firmy CEZ.

Protestujący oczekują spełnienia żądań w następnym tygodniu, w przeciwnym wypadku chcą aby premier i prezydent podali się do dymisji. Choć nacjonalistyczne partie próbowały uzyskać polityczną przewagę, protestujący sprzeciwili się takiej manipulacji skandując „Żadnych partii!”

Użytkownik YouTube iasssen zamieścił ten film przedstawiający protest w Sofii (nakręcony przez SkyMedia-bg.com z powietrza za pomocą quadcoptera, dźwięk nagrany oddzielnie na ziemi). Kolejny film HD z protestu w Sofii został umieszczony przez użytkownika MickeyMouseFrance:

Bułgarski bloger Kostadin Kostadinow umieścił wpis zatytułowany „Dokąd po rewolcie?”[bg]:

Około 100 000 ludzi protestowało dziś w całym kraju. Protesty, które początkowo były reakcją na przesadzone i obelżywe podatki, stały się bardziej społeczne i polityczne. Ludzie krzyczeli „Koniec z Bojko [Bojko Borisow, premier Bułgarii]” oraz „Obalić [GERB, partia rządząca],” i zastanawiali się kto ich poprze. […] To, co zrobiłoby te 100 000 ludzi, wśród nich wielu młodych, podczas letnich wyborów jest niezwykle ważne. Oczywiście, mają oni potencjał aby obudzić uśpioną Bułgarię i sprawić, że Bułgarzy uwierzą w siebie oraz zmienią swój kraj. Z drugiej strony, oni nikomu nie ufają i mają ku temu powody.

Bułgarska blogerka Sabina Panajotowa wyraziła swój pesymizm na temat protestów z 17-go lutego [bg]:

Ci ludzie to nie tamci ludzie.
– Ludzie [protestujący w Eagle Bridge w okresie lata 2012] nie są ludźmi teraźniejszości. Ci ostatni byli smutni, zdesperowani i szarzy.
– Dzisiejsze protesty były jak [antykomunistyczne protesty z 1989], tylko że po tych komuniści  prawdopodobnie dojdą do władzy.
– Z tych protestów nie wyniknie nic dobrego. W najlepszym przypadku będzie tak jak było.

Blog Tarależ („Jeż”) skomentował brak odzewu ze strony partii rządzącej i ministrów:

Najważniejsze osoby w kraju uciekły od protestów i „miłości” ludzi. Podczas gdy setki tysięcy skandowały na ulicach 35 miast w kraju, żaden z przywódców nie pomyślał o powrocie do Sofii, aby stanąć przed obywatelami jak [prawdziwy] mężczyzna.

Blog D-r Beloliki umieścił zbiór zdjęć z protestów 17-go lutego. Dimi Lażow zamieścił zdjęcia z Wracy, północno-zachodniego miasta, w którym ludzie protestowali przeciwko monopolowi i nowemu „podatkowi od deszczu”. Strona Saprotiwa („Opór”) na Facebooku także zawiera zdjęcia narodowych demonstracji. Tu znajdują się zbiory z odzewami.

Bułgarska dziennikarka Adelina Martini umieściła wpis na Twitterze:

Jak donoszą lokalne media, tysiące ludzi protestuje w różnych miastach w #Bułgarii przeciw wysokim cenom prądu, wykrzykując „mafia” i „rezygnacja”

.
Inna bułgarska dziennikarka, Marija Petkowa, która mieszka w Kairze, umieściła wpis na Twitterze o innych protestach:

Setki tysięcy ludzi jest na ulicach w całej #Bułgarii protestując przeciwko monopolowi przedsiębiorstw i ekonomicznym trudnościom!!!

Komentarze zamknięto

Aktualizacje z Global Voices po polsku prosto do Twojej skrzynki!

Nie, dziękuję. Pokaż mi stronę.