Widzisz tę listę języków? Dzięki tłumaczeniom artykułów Global Voices, światowe media obywatelskie stają się dostępne dla wszystkich.

Dowiedz się o nas Tłumaczenia Lingu  »

Chiny dokonują egzekucji na birmańskim przywódcy gangu narkotykowego w telewizji na żywo

1 marca 2013 roku, w Kunming, w Chinach, Naw Kham, birmański przywódca głównego gangu narkotykowego w okrytym złą sławą rejonie w południowo-wschodniej Azji, zwanym „Złotym trójkątem”, został poddany egzekucji poprzez wstrzyknięcie śmiertelnej dawki trucizny. Pomimo, że nie był on znany przed śmiercią, to po egzekucji temat jego życia stał się bardzo popularny w Birmie.

Wielu użytkowników Facebooka z Birmy zostało zbulwersowanych po tym, jak chińskie media wyemitowały egzekucję w telewizji na żywo.

Khin Khin Oo opisuje[my] swoje oburzenie:

Nadawać egzekucję? Co za nieludzka rzecz!

Naw Kham Before Execution

Naw Kham przed egzkucją. Zrzut ekranu z filmu CCTV News.

Than Thar Win, popularny krajowy piosenkarz również skrytykował [my] nadawanie egzekucji na żywo:

Powszechnie akceptowalne jest ukaranie przestępcy. Ale uważam, że nadawanie egzekucji na żywo przez niektóre kanały w Chinach nie powinno było mieć miejsca.

Khin Zarny Htut dodał [my]:

Bycie winnym to bycie winnym. Ale jako człowiek, czuję smutek w obliczu tej egzekucji.

Niektórzy obwiniają rząd Birmy za to, że nie zażądał wymiany więźniów z Chinami. La Yeik Cho napisał:

Nasz rząd powinien poprosić o przeniesienie przestępcy. Dlaczego pozostawili los Naw Khama w rękach Chin?

Inny użytkownik Facebooka, Nay Min Kha, porównał sytuację przestępców z zagranicy w Birmie i przestępców z Birmy za granicą:

Zbyt pochopnie uwalnialiśmy tych (obcokrajowców), którzy popełnili przestępstwo w Birmie. Nie słyszałem, aby ta sama sytuacja miała miejsce w przypadku przestępców z Birmy, którzy zostali schwytani za granicą. Nawet jeśli Naw Kham popełnił przestępstwa, na karę śmierci powinien zostać skazany wyłącznie w Birmie.[…]

Nay Tar Gay uważa, [my] że obywatele Chin, uznani za winnych popełnionego przestępstwa w Birmie, powinni być deportowani do Chin:

Bez względu na rodzaj oskarżenia, przestępcy powinni być przewożeni do ojczystego kraju i sądzeni według prawa swojego państwa. Jest pewne, że rząd Birmy przewiózłby go (do Chin) gdyby był chińskiej narodowości.

Z drugiej strony, niektórzy internauci uważają, że nie ma żadnej różnicy pomiędzy egzekucją w Birmie, a egzekucją w Chinach. Ei Maung opublikował krótki komentarz na temat tego, dlaczego rząd Birmy postąpił słusznie, nie żądając transferu więźnia w sprawie Naw Khama:

To prawda, że naród musi chronić swoich obywateli. I tak, konwencja wiedeńska zaproponowała deportację więźniów jako wyraz szacunku.

Ale stwierdzenie, że rząd Myanmaru powinien zażądać deportacji szefa gangu narkotykowego jest niedorzeczne. Czy ci ludzie mają nie po kolei w głowie? […] Brak deportacji seryjnego mordercy lub dilera narkotyków nie jest wyrazem braku szacunku. To „bezpieczeństwo narodowe” troszczy się o szacunek w tych przypadkach.[…]

„Nie wyciągajcie pochopnych wniosków” tylko dlatego, że nie jesteście sympatykami rządu. Nawet jeśli rząd Birmy zażąda deportacji, jest mało prawdopodobne, że Chiny się zgodzą, a może to jedynie „niepotrzebnie nadwyrężyć wzajemne stosunki”. Rząd postępuje właściwie…

Winston Compunuts napomknął, że pomiędzy rządem Birmy, a rządem Chin nie ma żadnej umowy o ekstradycji:

Aby mogła mieć miejsce wymiana więźniów lub ekstradycja pomiędzy dwoma krajami, muszą one mieć taką umowę. Konwencja genewska gwarantuje wyłącznie ludzkie traktowanie i dostęp do sprawiedliwej reprezentacji (nawet ta definicja jest różna w różnych krajach). Traktaty ekstradycyjne muszą istnieć zanim nastąpi areszt. O ile mi wiadomo, pomiędzy Chinami a Birmą nie ma takich regulacji. Uważam, iż birmański rząd postąpił słusznie, że nie nalegał, ponieważ jest mało prawdopodobne, żeby postawił na swoim, a szkoda byłoby zmarnować pieniądze podatników na coś nieuzasadnionego. Są przypadki, gdzie nawet takie mocarstwa jak Stany Zjednoczone nie były w stanie ocalić swoich obywateli, czy sprowadzić ich do kraju w celu odbycia wyroku w rodzimym więzieniu.

Krótkie wyjaśnienie Hkama Awnga [my] na temat sytuacji Naw Khama zyskało ogromną popularność:

On jest kimś kto stał się poszukiwanym w Birmie, Laosie i Tajlandii po tym jak rozprowadzał narkotyki od Birmy po Laos, potem Tajlandię, Wietnam, Hongkong i Chiny.[…] Ostatecznie cierpliwość czterech krajów (Birma, Laos, Tajlandia, Chiny) wyczerpała się, po tym jak porwał chiński statek, zabił żeglarzy a ich ciała wrzucił do rzeki. […] Aby być w stanie współpracować w sprawach handlu narkotykami, kraje te podpisały w 1988 roku konwencje ONZ o zwalczaniu nielegalnego obrotu środkami odurzającymi i substancjami psychotropowymi, ale to Birma podpisała umowę za wyjątkiem artykułu dotyczącego wymiany przestępców. To dlatego rząd Birmy nie przeniósł Khuna Sa i innych przywódców „Wa”, którzy zostali skazani przez USA.[…] Zresztą, ja również jestem przeciwko karze śmierci.[…]

2 marca 2013 roku, birmańscy internauci zalali stronę Facebooka chińskiej ambasady w Birmie, wiadomościami o treści „Pokój jego duszy” ku pamięci Naw Khama.

Rozpocznij dyskusję

Autorzy, proszę Zaloguj »

Wskazówki

  • Wszystkie komentarze są moderowane. Nie wysyłaj komentarza więcej niż raz, gdyż może to zostać zinterpretowane jako spam.
  • Prosimy, traktuj innych z szacunkiem. Komentarze nieprzywoite, obraźliwe lub atakujące inne osoby nie będą publikowane.

Aktualizacje z Global Voices po polsku prosto do Twojej skrzynki!

Nie, dziękuję. Pokaż mi stronę.