Widzisz tę listę języków? Dzięki tłumaczeniom artykułów Global Voices, światowe media obywatelskie stają się dostępne dla wszystkich.

Dowiedz się o nas Tłumaczenia Lingu  »

Słowacja: YouTube żyłą złota

Kilka tygodni temu Slovak Performing and Mechanical Rights society (SOZA) – słowacka organizacja zarządzająca prawami autorskimi – zaczęła wystawiać rachunki serwerom WWW, głównie tym przeznaczonym dla młodych fanów muzycznych, za zamieszczanie filmów wideo z serwisów YouTube i Vimeo.

Organizacja domagała się [sk] miesięcznej opłaty w wysokości 33,20 euro, a w przypadku braku umowy licencyjnej nakładała karę 99,60 euro. Jednak według [sk] Martina Husoveca, blogera i prawnika, nie istnieje żaden przepis prawny, który pozwalałby SOZA na podjęcie takich działań.

Granice wytrzymałości

YouTube by Flickr user codenamecueball (CC BY 2.0).

YouTube – zdjęcie autorstwa użytkownika Flickr codenamecueball (CC BY 2.0).

Poszczególni właściciele serwerów odkryli, że ich przypadki nie są odosobnione i postanowili wystosować wspólną odpowiedź. Niemniej SOZA nie chciała przyjąć do wiadomości, że w zasadzie nie ma różnicy między wstawianiem linków do filmów wideo z innych serwerów, a zamieszczaniem samego filmów z identycznego źródła.

Bloger Michael „Smith” Dragan z Midra Blog zapytał szefa działu ds. mediów SOZA czy dozwolone jest zamieszczanie URL do materiałów muzycznych. Odpowiedź, jaką uzyskał brzmiała następująco: – Co to jest URL? [sk]. Blogger Juraj Grečnár zwrócił uwagę na nowatorskie pojęcie stosowane przez SOZA – „hyperactive text link” [sk] (dosł. „hiperaktywny link tekstowy” zamiast „link hipertekstowy”), które od razu zyskało sławę.

Nie tylko właściciele serwerów zainteresowali się sprawą. Inni także zaczęli masowo wklejać filmy wideo na stronę SOZA oraz dzwonić na infolinię prosząc o wyjaśnienia [sk] często zmyślonych problemów licencyjnych.

Na Facebooku stworzono nawet strona wirtualnego Slovak protection racket association (SOVA) [sk] (słowacki związek wymuszeń w zamian za ochronę ) z forum, na którym internauci dzielą się informacjami, pomysłami i żartami. Wywiązała się poniższa zmyślona dyskusja:

SOVA:

W zeszły weekend nasi inspektorzy przeprowadzili nalot na popularne miejsca piknikowe, gdzie pijana młodzież śpiewała w miejscach publicznych. Odnotowano ogółem 54 przypadki, w tym 22 pieśni folklorystyczne, za które otrzymaliśmy wyłącznie połowę opłaty, ponieważ ich autorzy są nieznani.

Luboš Hulmiukolen:

Witam, mam jeszcze jedno pytanie. Mój ból głowy został spowodowanych utworem w wykonaniu znanego słowackiego śpiewaka. Czy mam szanse na odszkodowanie?

SOVA (w odpowiedzi):

SOVA nie wypłaca odszkodowań za słuchanie muzyki. SOVA wyłącznie wypłaca odszkodowania autorom, ponieważ ich utwory są zarówno odtwarzane jak i słuchane.

SOVA:

Jeden z naszych inspektorów uczestniczył w uroczystościach pogrzebowych, podczas których najbliżsi zmarłego uczcili jego pamięć chwilą ciszy. Bezzwłocznie wystawił im z góry fakturę za niezgłoszone odtworzenie w miejscu publicznym fragmentu utworu 4′33″ skomponowanego przez Johnego Cage’a.

Peter Maggy Kotúč:

Mam w głowie pewną melodię, ale wciąż nie jestem pewny, co to jest… Czy w takim razie mam zapłacić wszystkim żyjącym artystom?

Tiko Dobrota:

W najbliższy weekend wybieram się ze znajomymi do domku letniskowego. Ile muszę zapłacić, aby móc grać na gitarze przy kominku i jak mam dokonać płatności?

Slavoš Leoswald:

Dźwięki zawierają także ultradźwięki i inne niesłyszalne fale dźwiękowe. Miejcie się na baczności! To nie jest żart. Czasami wystarczy wziąć głęboki oddech i trzeba będzie zapłacić 2 tysiące euro.

SOVA:

Dzisiaj nasz inspektor natknął się na przypadek opiekunki w przedszkolu, która, bez uprzedniego uiszczenia opłaty za prawa autorskie, uczyła dzieci naśladować odgłosy zwierząt.

Ear Drum Kru:

Witamy!

Wydaje nam się, że jesteście najlepsi, dlatego nasz zespół chciałby zarejestrować się właśnie u was. Mamy jedynie około 3 674 euro oszczędności, ale myślimy, że na początek to wystarczy. I chcemy zapytać czy za niewielką opłatą moglibyśmy zagrać nasze własne utwory na koncercie. Czy istnieje taka możliwość? Jeśli tak, jak wysoka będzie opłata?

Štefan Mišík:

Witam,

Ostatnio nie czuje się zbyt dobrze i dlatego chciałem zapytać jak można z góry zapłacić za pakiet na życie pozagrobowe.

Robert Madaj:

Witam, chciałbym przekazać cały mój dochód do SOVA, aby ułatwić pobieranie opłat administracyjnych. Czy możecie wysłać mi resztę w formie kuponów na lunch?

Richard Porubský:

Dzisiaj szedłem słuchając mojego odtwarzacza mp3, gdy nagle zdałem sobie sprawę, że jednocześnie śpiewam. Ludzie dookoła mnie słyszeli. Wystraszyłem się i wyrzuciłem mój odtwarzacz do rzeki. Czy mogą mnie spotkać z tego powodu jakieś nieprzyjemności?

FAQ:

Witam, pracuję jako saksofonista dla NASA i mam pytanie: do tej pory nie płaciliśmy za dwa środki przekazu znajdujące się na statkach kosmicznych Voyager 1 i 2. Na ich pokładzie mamy również nagranie koncertowe w wykonaniu znanego słowackiego śpiewaka. Jednak od wystrzelenia statków minęły już 34 lata i teraz statki znajdują się na granicy systemu słonecznego. Czy istnieją jakieś działania mające moc wsteczną, które są dostosowane specjalnie do ponadczasowej muzyki w przypadku podróży w czasie?

Pipi Lidi:

Witam,

Czytając te pytania i niby-dyskusję dosyć głośno stukałem się palcem w czoło. Czy muszę za to coś zapłacić?

“Masowa reakcja”

Po pewnym czasie, według doniesień Midra Blog, SOZA, zaskoczona „agresywnością masowej reakcji” ze strony internautów, ustąpiła i przyznała, że do wstawiania linków hipertekstowych i wbudowanych kodów do filmów wideo pozwolenie od SOZA nie jest koniecznie [sk]. Przeprosiła także za swoją pomyłkę.

Niemniej strona SOZA z najczęściej zadawanymi pytaniami [sk] nadal zawiera zasady określające, kiedy wymagany jest kontakt z autorem (reprezentowanym przez SOZA) w sprawie linków do plików przechowywanych na innym serwerze.

W wywiadzie [sk] przeprowadzonym niedawno dla portalu SME, dyrektor SOZA stwierdził, że chociaż istnieją obecnie “odmienne opinie prawne”, to SOZA nie zamierza się poddawać i będzie nalegać na wprowadzenie zmian w przepisach prawnych. – Na pewno nie będziemy się zgadzać, aby jakakolwiek materiał znalazł się na stronach WWW za darmo. YouTube, a dokładniej Google są niewiarygodnie bogatymi firmami. To prawdziwa żyła złota – dodał.

Rozpocznij dyskusję

Autorzy, proszę Zaloguj »

Wskazówki

  • Wszystkie komentarze są moderowane. Nie wysyłaj komentarza więcej niż raz, gdyż może to zostać zinterpretowane jako spam.
  • Prosimy, traktuj innych z szacunkiem. Komentarze nieprzywoite, obraźliwe lub atakujące inne osoby nie będą publikowane.

Aktualizacje z Global Voices po polsku prosto do Twojej skrzynki!

Nie, dziękuję. Pokaż mi stronę.