Widzisz tę listę języków? Dzięki tłumaczeniom artykułów Global Voices, światowe media obywatelskie stają się dostępne dla wszystkich.

Dowiedz się o nas Tłumaczenia Lingu  »

Tunezja: Co nastąpi po rewolucji?

Chociaż w Tunezji prezydent Zine al-Abidine Ben Ali zbiegł do Arabii Saudyjskiej ponad trzy tygodnie temu, starcia z policją i protesty ludzi, domagających się pracy bądź podniesienia płac wciąż trwają; tymczasowy rząd próbuje przywrócić porządek. Podczas gdy pewne zmiany społeczne są nieuchronne, na przykład: wolność dostępu do internetu, nie wszyscy cieszą się z tego, co się dzieje. W tym poście przedstawiamy tunezyjskich blogerów, którzy wypowiadają się na temat obecnej sytuacji w kraju, niektórzy z nich, pomimo nadziei na pozytywne rozwiązanie sytuacji, czują się sfrustrowani brakiem porządku.

‘Na zawsze Tunezja II', Wassim Ben Rhouma, 14 stycznia 2011, Flickr (CC BY-NC-SA 2.0)

Selim, tunezyjski bloger, mieszkający w Paryżu, pisze:

Les informations, les évènements et les décisions du gouvernement actuel, qui ne cessent de s’enchainer à une vitesse phénoménale, rendent difficile toute tentative de prise de recul et d’analyse objective de l’évolution de la situation. Les maladresses et le manque de communication sur certains sujets de la part des intérimaires du gouvernement donnent l’impression qu’ils sont davantage dans l’improvisation que dans le contrôle de la situation. Ceci n’aide pas les tunisiens à avoir plus de visibilité, créant ainsi une situation de confusion anxiogène.
Les médias et les journalistes, quant à eux, ne représentent toujours pas une source d’informations fiable aux yeux de la majorité, non seulement pour la qualité de leurs prestations qui reste en dessous des attentes, mais également pour la réputation de médias affiliés à l’ancien régime qu'on leur connaît, ou du moins pour leur manque d’indépendance et d’objectivité.
La transition est d’autant plus rude pour la Tunisie que les défis auxquels elle doit faire face durant cette phase sont nombreux, difficiles à relever, mais pas irréalisables. Malgré cette cacophonie et l’instabilité de la situation, ces défis peuvent être identifiés si l’objectif à court terme demeure l’organisation d’élections libres et justes.

Nadmiar informacji, wydarzeń i rządowych decyzji, które następują po sobie w fenomenalnym tempie, uniemożliwia zdystansowaną i obiektywną analizę tych zdarzeń. Błądzenie po omacku i brak komunikacji w wielu sprawach okazywane przez niektórych członków rządu tymczasowego sprawiają wrażenie improwizacji a nie kontroli nad sytuacją. To nie wróży dobrze Tunezyjczykom, którzy czują niepokój i rozdrażnienie. W oczach większości ludzi, dziennikarze i media nie zawsze stanowią zaufane źródło informacji, nie tylko z powodu niskiego poziomu ich pracy, ale również przez złą reputację mediów, które współpracowały z ancien régime, a przynajmniej z powodu ich braku niezależności i obiektywizmu. Zmiana jest tym bardziej trudna, ponieważ nawarstwiające się wyzwania, którym stawia teraz czoło naród są trudne do ogarnięcia – jednak możliwe w realizacji. Pomimo kakofonii i niestabilnej sytuacji, wyzwania te mogą być zrealizowane, jeśli ich krótkoterminowy cel zapoczątkuje organizacje wolnych i uczciwych wyborów .

Z San Francisco, Sam Ben Romdhane pisze:

La première étape de la révolution est passée, Ben Ali est parti et est maintenant sous le coup d’un mandat d’arrêt, mais le vide politique persiste et les règles du jeu de la vie démocratique nous sont encore peu connues et tout le monde cherche la fin qu’il souhaite. La classe moyenne veut reprendre une vie normale et un gouvernement qu’ils veulent y croire et ceux qui étaient dans le désespoir n’ont plus confiance en personne et ceux qui étaient au pouvoir essaient de garder un tant soit peu et ceux qui étaient au bord veulent devenir les sauveurs de la nation et ceux qui étaient opposants opprimés ne savent plus quoi faire dans cette Tunisie sans dictateur pour s’y opposer et ceux qui étaient méchants veulent devenir gentils et ceux qui étaient des moutons veulent devenir des lions intransigeants et ceux qui tiraient les ficelles dans le noir on les voit toujours pas et ceux qui avaient un pseudo parlent en leur propre nom et ceux qui s’exprimaient en leur propres noms le font avec un pseudo. Personne ne semble digne de confiance et personne ne semble avoir la majorité des voix. Beaucoup cherchent le retour à la vie normale et beaucoup veulent continuer à vivre cette révolution. Mais moi, personnellement je ne m’inquiète pas, je trouve ce qui se passe un peu logique vu notre histoire récente. Il faut juste s’auto éduquer, apprendre a respecter et apprendre à être libre car on ne l’a jamais été et je suis certain qu’on le fera et qu’on comblera le vide et que des pensées libres riches et différentes verront le jour et j’espère que ce ne sera pas attachée a des personnes et qu’on oublie nos reflexes de vénérer les personnes les représentant maintenant que nous avons appris nos leçons.

Pierwszy etap rewolucji został zakończony; Ben Ali uciekł i obecnie wydano nakaz jego aresztowania. Ale próżnia polityczna wciąż istnieje i „zasady gry” demokratycznego życia są wciąż mało znane, każdy próbuje dopasować je do siebie. Klasa średnia chce przywrócić normalne życie z rządem godnym zaufania na czele; ci, którzy stracili nadzieję, nie ufają już nikomu, ci, którzy byli u władzy, starają się przy niej pozostać, jakakolwiek by nie była; ci, którzy byli na pograniczu, chcą być zbawicielami narodu; ci którzy byli w uciśnionej opozycji nie wiedzą, co teraz robić w tej Tunezji, kiedy nie ma dyktatora, któremu można się sprzeciwić; ci, którzy byli podli, chcą być dobrzy; ci, którzy byli potulnymi owieczkami, chcą teraz być nieprzejednanymi lwami; ci, którzy w cieniu ciągnęli za sznurki w tej całej sprawie, nadal są niewidoczni; ci, którzy kryli się za pseudonimami, mówią teraz w swoim własnym imieniu, a ci, którzy mówili we własnym imieniu, chowają się teraz pod pseudonimami. Nikt nie wydaje się godny zaufania i nikt nie osiągnął przewagi głosów. Wielu szuka powrotu do normalnego życia, ale wielu też chce żyć tą rewolucją. Osobiście nie martwię się; to co się teraz dzieje, wydaje się być logicznym następstwem, biorąc pod uwagę historię współczesną. Musimy po prostu się kształcić, nauczyć się szacunku i bycia wolnym, ponieważ nigdy wolni nie byliśmy, ale myślę, że uda się wypełnić tę pustkę, i że bogactwo i różnorodność naszych myśli ujrzą światło dzienne. Mam nadzieję, że to nie będzie zasługa tylko poszczególnych osób i liczę na to, że teraz kiedy dostaliśmy za swoje, wyzbędziemy się tego „instynktu” czczenia tych, którzy nami rządzą.

‘Tunezja jest wolna' fotografia autorstwa Wassim'a Ben Rhouma, 21 stycznia 2011, Flickr (CC BY-NC-ND 2.0)

W poście zatytułowanym „Nie dotykaj mojej Tunezji” amara9 pisze:

Notre pays mérite bien une nouvelle page mais sans sang, sans déstruction, sans victimes, sans différends, s'il vous plait le travail fait durant plus de 20 ans est fait par le peuple et pour le peuple, on va pas s'autodétruire !
Oui pour l'expression oui ! pour les droits mais NON ! à la déstruction des biens publiques et des gains que nos parents et grands parents ont payé cher.
S'il vous plait qu'on ne fait pas des gaffes que nous allons payer dans le future, notre pays a bien besoin d'un air de liberté et de dignité nouvelle avec des corrections et des remises en comptes de certaines tares faites dans le passé mais nul ne peut transformer le tunisen en une bête féroce qui se mord elle-même.

Nasz kraj szczerze zasługuje na nowy start, ale taki bez krwi, destrukcji, ofiar, niezgody. Proszę, stało się, co się stało przez te ostatnie 20 lat, stało się przez ludzi i dla ludzi – nie pozwólmy na autodestrukcję!
Tak, dla wyrażania siebie! Tak, dla naszych praw! Ale NIE dla niszczenia publicznego mienia i dóbr, za które nasi rodzice i dziadkowie drogo zapłacili!
Proszę, nie popełniajcie błędów, za które zapłacimy w przyszłości. Nasz kraj naprawdę potrzebuje „powiewu” wolności i „nowej” godności, które dzięki kilku zmianom i dostosowaniom uchronią nas przed błędami przeszłości – ale nikt nie może zmieniać Tunezyjczyków w dziką, atakującą siebie bestię.

Verlan w nawiązaniu do nowego Ministra Turystyki, Slim'a Chaker'a, który ostatnio musiał się bronić na Facebooku przed bliżej nieokreślonym atakiem na jego osobę, stwierdza:

Nous sommes nombreux à être très inquiets de voir l'anarchie qui règne, la facilité avec laquelle on insulte les gens, avec laquelle on diffame, on rabaisse et la rapidité avec laquelle des actes si méprisables sont “partagés” via les réseaux sociaux par toutes ces personnes instruites ou non, bien intentionnées ou non qui ne réfléchissent pas, qui suivent le mouvement, un mouvement irrationnel et dont la passion n'excuse pas les dégâts, l'horreur, la tristesse dans laquelle elle plonge les gens, pas seulement ceux qui sont visés, à tort, mais tous ceux qui ont envie de croire en une Tunisie exemplaire.
Des gens de l'expérience et du talent de Monsieur Chaker ou d'Elyès Jouini font honneur à la Tunisie.
Les hordes qui dans un accès d'hystérie collective ne cessent de hurler “moi moimoi” n'ont, pour moi, aucune excuse, aucun prétexte, ni le besoin, ni la frustration, ni la faim de cette maudite liberté d'expression que l'on a fini par assimiler à la liberté d'insulte ne justifient que l'on s'en prenne à ceux qui essaient de construire, non pas une entreprise, ni une société mais un pays tout entier mis à mal par ses pilleurs, les anciens et les nouveaux.

Wielu z nas martwi widok obecnej anarchii, łatwość z jaką ludzie są obrażani, zniesławiani i lekceważeni, jak również prędkość, z jaką takie nikczemne akty są „dzielone” na portalach społecznościowych, przez wszystkich ludzi, nieważne czy wykształconych czy nie, czy w dobrej wierze czy nie, przez ludzi, którzy nie zastanawiają się nawet nad tym. Ludzie podążają za ruchem, irracjonalnym ruchem, którego siła nie usprawiedliwia szkód, horroru i smutku, który ogarnia ludzi, nie tylko tych, którzy niesłusznie stali się celem tych ataków, ale również tych, którzy chcą wierzyć w Tunezję jako wzorzec. Ludzie z doświadczeniem i talentem pana Chaker'a czy Elyès Jouini [Minister ds. Reformy Ekonomicznej] są nadzieją dla Tunezji. Tłumy, które w akcie zbiorowej histerii ciągle wykrzykują „ja, ja , ja!” nie mają, w moim przekonaniu, ku temu żadnego powodu czy pretekstu. Żadna potrzeba, żadna frustracja czy głód, w imię tej przeklętej wolności wyrażania poglądów, równoznacznej obecnie z wolnością do zniewagi innych, nie usprawiedliwiają obwiniania tych, którzy starają się stworzyć nie firmę, nie społeczeństwo, a cały naród, „podkopany” przez grabieżców w przeszłości i obecnie.

Dodaje:

Et à ceux qui ne savent ni attendre, ni espérer, ni observer; ni travailler; ayez l'obligeance au moins, de faire preuve d'un minimum de respect.
Le respect, c'est ce que l'ancien système n'a jamais su vous accorder.
Montrez que vous le méritez.

A ci, którzy nie potrafią czekać, mieć nadziei, obserwować, czy pracować, powinni być na tyle porządni, by okazać przynajmniej minimum szacunku. Szacunek, to coś, czego nam stary system nigdy nie okazał.
Pokaż, że na niego zasługujesz.

Rozpocznij dyskusję

Autorzy, proszę Zaloguj »

Wskazówki

  • Wszystkie komentarze są moderowane. Nie wysyłaj komentarza więcej niż raz, gdyż może to zostać zinterpretowane jako spam.
  • Prosimy, traktuj innych z szacunkiem. Komentarze nieprzywoite, obraźliwe lub atakujące inne osoby nie będą publikowane.

Aktualizacje z Global Voices po polsku prosto do Twojej skrzynki!

Nie, dziękuję. Pokaż mi stronę.