Widzisz tę listę języków? Dzięki tłumaczeniom artykułów Global Voices, światowe media obywatelskie stają się dostępne dla wszystkich.

Dowiedz się o nas Tłumaczenia Lingu  »

Polska: Ryszard Kapuściński – fikcja czy ‘Non-Fiction'?

Nie tylko polskie media społecznościowe o tym rozmawiają! Dyskusje na temat nowej biografii Ryszarda Kapuścińskiego autorstwa Artura Domosławskiego dotarły do Zjednoczonego Królestwa, Stanów Zjednoczonych i innych regionów świata.  ‘Kapuściński non fiction’ opublikowana na początku marca wywołała wiele kontrowersji z powodu tego, jak przedstawia znanego, legendarnego polskiego reportera, Kapuścińskiego, jako osobę, która czasem dodawała elementy własnych historii do swoich raportów.

The Guardian publikuje słowa autora, Artura Domosławskiego:

Czasami pomysł lteracki królował nad nim. W jednym fragmencie na przykład opisuje, iż ryby w Jeziorze Wiktoria w Ugandzie urosły najedzone ludźmi zamordowanymi przez Idi Amin. To kolorowa i bardzo mocna metafora. W rzeczywistości ryby urosły poprzez zjadanie mniejszych ryb z Nilu. […] Kapuściński eksperymentował z dziennikarstwem. Nie zdawał sobie sprawy, że przekracza granice dziennikarstwa i literatury. Nadal uważam, iż jego książki są cudowne i cenne. W ostatecznym rozrachunku należą one jednak do prozy.

Wdowa po Kapuścińskim zwróciła się do sądu w celu zatrzymania publikacji książki, jednak sąd nie uznał jej prośby, gyż wiedziała ona o tym, iz książka ta powstaje i dała Domosławskiemu dostęp do dokumnetów męża. Odnosiła się ona jednak do faktu, iż nowa książka niszczy reputacje jej męża, jak na przykład wiadomości o jego romansie. Wizerunek korespondenta zagranicznego, który był niedokładny w swych sprawozdaniach jest daleki od tego, jaki mieli do tej pory jego czytelnicy.

Pierwsza ostra krytyka biografii pochodzi z ust Bronisława Bartoszewskiego, polityka i profesora współpracującego z tym samym wydawcą:

Są uprawnione wydawnictwa, które wydają przewodniki po domach publicznych, z kwalifikacjami i ilością gwiazdek, ale nie sądzę, żebym chciał wydać w takim miejscu swoją książkę historyczną, albo żeby to wydawnictwo równocześnie wydawało żywoty świętych

Opinia ta sprowokowała serię róznorodnych komentarzy odnoszących się do faktu, iż Bartoszewski nie ma wykształcenia, zachowuje się nieetycznie i niekonsekwentnie w stosunku do swojego wydawcy.

Krzysztof otwarcie się mu sprzeciwia:

Szanowny Panie Bartoszewski Nie jest to pierwsza Pana wypowiedź, po której zaczynam tracić cały szacunek haji do tej pory żywiłem do Pańskiej osoby. Biografie są po to by ukazywać ludzi, ich życie z całym bagażem ich doświadczeń. Jakiekolwiek by one były. Jeśli chce Pan pisać/ czytać o pomnikach proponuję coś ta nemat Syrenki warszawskiej.

Inni komentatorzy, jak na przykład skowronek, zgadzają się z Bartoszewskim:

Mam nadzieję, że prof. Bartoszewski zrezygnuje ze współpracy ze Światem Książki. To wydawnictwo jest wydawnictwem niesolidnym o bardzo niskim poziomie wydawanych publikacji. Dziwi mnie, że Profesor zastanawia się nad rezygnacją dopiero teraz. Wydanie książki o Kapuścińskim to żenada i ewidentne szukanie poklasku, a także, nie ukrywajmy, liczenie na jak najwyższą sprzedaż, nawet kosztem wspaniałego, pisarza. Pisarza, który jako jeden z nielicznych zdobył sławę i uznanie na całymświecie. Ale to jest właśnie nasza polska moralność, jak ktoś jest wybitny, należy go opluć, jak ktoś jest przeciętny, albo poniżej o wynosi się go pod niebiosa. Niedobrze mi się robi.

Wiadomość, że książka jednak się ukaże wywołała nową falę reakcji.

Nasan zastanawia się:

w tym kraju wszystko jest skandalem , wszystko jest tabu, wszystko kogos obraza, kazdy czuje sie zniewazony. jednoczenise nikt nie waha sie uzyc najbradziej wulgarnego jezyka do oceny postepowania osoby inaczej myslacej.

Liloop nawiązuje do strachu przed prawdą:

Dlaczego u nas jest taki strach przed prawdą, jakakolwiek by ona nie była. To ukrywanie prawdy jest właśnie jakąś prl-owską protezą. No coś było albo nie było. Jak było to prawda, jak nie było to nie prawda. Zrobił – odpowiada za to, nie zrobił, nie odpowiada za to.

Furry patrzy na to w dość ciekawy, historyczny sposób:

Niestety, historia nie jest nauką ścisłą. Jeden pamięta rzeczy tak, drugi inaczej. Co gorsza, obaj są święcie przekonani o swojej racji i często gotowi bronić jej do ostatniej kropli krwi. Opierać się na dokumentach? Jakich, ubeckich? Hm…

Bloger Kalarepa86 nawiązuje do argumentu wspomnianego przez wiele osób, iz przed osądzaniem książki należałoby ją przeczytać:

Hmmmm w obliczu słów, które padły ze strony samego autora tej książki myślę, że warto do końca poznać jego stanowisko – myślę, że jeśli ktoś darzy wielką sympatią Kapuścińskiego, ta pozycja nie pomniejszy jej. Jako, że piszę o nim prace, chyba jednak muszę (nie ukrywam też, że chcę z czystej ciekawości…) sięgnąć po tę pozycję i zająć własne stanowisko w tej sprawie, wyrobić sobie własne zdanie i zapewne wspomnieć o tym w pracy.

Autor tytułu ‘Non-Fiction’, Artur Domosławski, pisze na swoim nowo założonym blogu:

Dziękuję szczególnie wszystkim tym, którzy wspierają mnie i trzymają za mnie kciuki. Dziękuję także tym, którzy bez agresji stawiają pytania i wyrażają wątpliwości. Cieszę się, że książka wywołuje takie zainteresowanie i dyskusje.

Bozena2k odpowiada:

Coraz częściej mamy do czynienia z nieudacznikami, dla których jedyną szansą na rozgłos jest obrzucenie błotem kogoś, kto wyrósł ponad przeciętność. Rodzaj i forma błota jest nieistotna. W końcu adresatem są podobni nieudacznicy, którzy będą mogli odetchnąć z ulgą: może i jesteśmy miernotami, ale ci co nimi nie są wierzyli w komunizm, zdradzali żony, mijali się z prawdą … Cóż. Mamy takie czasy, w których tacy jak Pan wygrywają.
I z tymi umarłymi, którzy już bronić się nie mogą, i z wdowami, z których uczuciami nie muszą się liczyć i z tymi, dla których obrzydliwe jest grzebanie się w prywatnym życiorysie ludzi, którzy coś wielkiego i pięknego stworzyli.

Kryst.ynak ma inne zdanie:

Przeczytalam biografie Ryszarda Kapuscinskiego.NIE ROZUMIEM dlaczego tyle szumu na jej temat.Ksiazka dobrze napisana,oparta na faktach.poparta wypowiedziami ludzi z otoczenia znajacych Kapuscinskiego od strony tworczosci.Celowo pisze “od strony tworczosci”dlatego,ze w moim odczuciu jako czlowieka nie znal go nikt .Przyszedl,usiadl,usmiechnal sie,wyszedl.

Dyskusje kontynuowane są w wielu miejscach, oraz na Facebooku, na stronie autora, a także Kapuścińskiego. Gazeta Wyborcza poświęciła debacie całą stronę tutaj. New York Times opublikował wywiad z autorem po angielsku.

Rozpocznij dyskusję

Autorzy, proszę Zaloguj »

Wskazówki

  • Wszystkie komentarze są moderowane. Nie wysyłaj komentarza więcej niż raz, gdyż może to zostać zinterpretowane jako spam.
  • Prosimy, traktuj innych z szacunkiem. Komentarze nieprzywoite, obraźliwe lub atakujące inne osoby nie będą publikowane.

Aktualizacje z Global Voices po polsku prosto do Twojej skrzynki!

Nie, dziękuję. Pokaż mi stronę.